Jednym z najbardziej spektakularnych przykładów darmowej gry wojennej jest bez cienia wątpliwości Planetside 2. Ta gra jest absolutnie wyjątkowa pod względem skali konfliktu, który stara się zobrazować. Akcja dzieje się w jednej wielkiej krainie, w której walczą między sobą trzy frakcje, do których dowolnie dołączają gracze. Swoistą wisienką na torcie jest natomiast fakt, że konflikt toczy się cały czas – ilekroć nie wejdziemy na serwer, ciągle toczą się tam jakieś walki. W zależności od pory, mogą one przybierać postać drobnych potyczek, ale bardzo często będziemy też świadkami ogromnych batalii, w których strony konfliktu będą liczyć nawet ponad stu graczy. Gra stanowi tym samym absolutnie unikane doświadczenie, któremu inne gry, nawet te płatne, nie były w stanie do tej pory dorównać. Planetside 2 warto poznać tym bardziej, że na horyzoncie pojawiają się już wieści o rychłym opublikowaniu części trzeciej, która najprawdopodobniej będzie mogła poszczycić się jeszcze większą i jeszcze bardziej imponującą skalą rozgrywki.

Ciekawą grą wojenną dostępną za darmo jest również World of Tanks, która jest marką o wiele bardziej popularną i opartą na zupełnie innym modelu rozgrywki. Jak zdradza już sama nazwa, gra absolutnie nie jest strzelaniną, lecz bardzo taktycznym symulatorem walk pancernych podczas drugiej wojny światowej. „WoT” jest bardzo satysfakcjonującą produkcją, która pozwala graczowi w namacalny sposób poczuć progres – zostajemy zmuszeni zaczynać od czołgów lekkich i poprzez kolejne zwycięstwa odblokowywać maszyny coraz cięższe i bardziej efektowne w walce bezpośredniej, ale też, z drugiej strony, o wiele bardziej toporne w sterowaniu, przez co można mówić o bardzo przyjemnym balansie w rozgrywce, który sprzyja temu, by grać wszystkimi typami czołgów, a nie tylko tymi dysponującymi największą możliwą siłą ognia. Punkty przyznawane są zresztą nie tylko za unieszkodliwianie wrażych maszyn, ale także na przykład za wskazywanie celów do artylerii – jest to kolejny namacalny dowód na to, że jazda czołgami lekkimi może być niezwykle satysfakcjonująca i potrzebna na polu walki.

Ciekawą propozycją mniej standardowego podejścia do gier wojennych jest natomiast Counter-Strike: Global Offensive, który umożliwia nieco bardziej kameralne starcia pomiędzy dwiema pięcioosobowymi drużynami. Dysponuje przy tym bardzo ciekawą oprawą audiowizualną i bierze na warsztat nieco bardziej współczesne konflikty w anturażu nie tylko bliskowschodnim, ale także w typowych europejskich miastach lub tajnych kompleksach. Gra może się poszczycić prawdopodobnie największą popularnością spośród darmowych gier zahaczających o konflikty wojenne – do tego stopnia, że stała się pełnoprawną dyscypliną e-sportową, a na organizowanych turniejach gracze wygrywają nawet setki tysięcy dolarów.

Ciekawym ukłonem w stronę nowych graczy jest nie tylko niedawne przejście na moduł free-to-play, ale również dodanie trybu Danger Zone, który jest czymś w rodzaju wariacji na temat battle royale, w którym szesnastu graczy walczy ze sobą na jednej dużej mapie, a wyjść cało z konfrontacji może tylko jeden z nich.

Leave a comment