Prezydencka Kampania na żywo moje opinie, oceny, komentarze, filmy, relacje, rozmowy. Kalendarium kampanii, sondaże - wybory 2010. Tomasz Machała

Tag: www.szmajdzinski.pl (3)

poniedziałek, 22 Lutego, 2010, 12:44

Niepełnosprawni krytycznie o serwisach kandydatów

| | | | |

Poprosiłem Fundację Widzialni o ocenę trzech serwisów internetowych: www.szmajdzinski.pl, www.olechowski.pl, www.bronislawkomorowski.pl. To trzej najbardziej dziś prawdopodobni kandydaci na prezydenta.

Fundacja Widzialni zajmuje się promowaniem stron internetowych bez barier dla niepełnosprawnych. Niestety, choć jesienią wybierzemy prezydenta wszystkich Polaków, to jak napisał mi Wojciech Kulesza z Fundacji: kilkusettysięczny elektorat osób niewidomych i niedowidzacych nie stanowi przedmiotu zainteresowania polityków. Szkoda, bo osoby niepełnosprawne mogą stanowić 8- 10% wszystkich internautów. Mając tak wielki Fundusz Wyborczy, politycy mogliby mieć na względzie także tych, którym korzystanie z komputera przychodzi trudniej niż osobom w pełni zdrowym.
Badanie pokazuje zupełny brak troski twórców i właścicieli serwisów o ich dostepność dla osób niepełnosprawnych- pisze Wojciech Kulesza.

Strony kandydatów wypadły w audycie fatalnie albo słabo. Audyt był przeprowadzony według standardowych, absolutnie apolitycznych, międzynarodowych zasad.

www.szmajdzinski.pl- 6 punktów i ocena niedostateczna
www.olechowski.pl- 12 punktów i ocena niedostateczna
www.bronislawkomorowski.pl- 15 punktów i ocena dostateczna

Pełny, sześciostronicowy raport jest tu do ściągnięcia. W serwisie Scribd można go też przeczytać poniżej:
Kandydaci_raport

Każdą stronę badał na naszą prośbę najpierw ekspert, potem osoba niewidoma. Niepełnosprawny użytkownik musiał znaleźć na stronie kandydata:

1. Datę urodzin
2. Kontakt do polityka
3. Materiały multimedialne
4. Informacje o programie
5. Formularz: Napisz do polityka

Dla osoby dobrze widzącej, to wydaje się proste. Dla użytkownika niewidomego nawet tych prostych 5 punktów na niektórych stronach były barierą nie do przejścia.

Bardzo dziękuję Wojciechowi Kulesza z Fundacji Widzialni za przygotowanie raportu.

Skomentuj (1)

sobota, 20 Lutego, 2010, 12:43

Recenzja strony www.szmajdzinski.pl

| | |

Wielkie partie mają z Naszych podatków wielkie pieniądze. Główni kandydaci wydadzą na prezydencką kampanię wyborczą po 15 milionów złotych. Dobrze by było, gdyby wydawali to z głową. Niestety nie zawsze tak się dzieje.

Jerzy Szmajdziński jest drugim kandydatem na prezydenta, który przedstawił swoją oficjalną stronę internetową. I to co można o niej napisać, to: niestety idziemy w złą stronę. Strona jest gorsza od serwisu Andrzeja Olechowskiego.
Design jest jeszcze bardziej old school’owy. Teksty długie, źle sformatowane i sztywne, jak kij od szczotki. Są ewidentne wstydliwe niedoróbki, jak zakładka Blog w poziomej nawigacji, która prowadzi do nieistniejącego jeszcze bloga. To wstyd. Któryś z komentujących zwrócił mi uwagę, że kandydat lubi czytać książki D.Normana. A może chodziło raczej o N. Davies’a?
Owszem, jest autor D.Norman słynny z książki Design of everyday things. Jednakże jakość strony J. Szmajdzińskiego świadczy raczej o tym, że akurat tej książki ani on, ani projektanci nie przeczytali.

Przepraszam Andrzeja Olechowskiego za krytykę jego mega-długiego formularza kontaktowego dla wolontariuszy. U Jerzego Szmajdzińskiego jest wielka OSZCZ. Box Chciałbyś pomóc, odsyła do motywującego tekstu dla wolontariuszy. Brakuje tu jednak jakiejkolwiek możliwości kontaktu. W innej zakładce są telefony do biur SLD. Czy wolontariusz ma dzwonić do wszystkich po kolei?

Użytkownik Michał zwrócił uwagę w komentarzach na niską informatyczną kulturę projektantów strony. Walidacja, według niego wykazuje 135 błędów. Więcej napiszę o tym w przyszłości.

Teraz zastanawiam się nad firmą, która wyprodukowała stronę. Zobaczcie inne jej produkcje. Co myślicie? Ta sama firma stworzyła strony: Włodzimierza Cimoszewicza, Wojciecha Olejniczaka, Piotra Gadzinowskiego, Klubu Poselskiego Lewica, Konwencji SLD, Roberta Kwiatkowskiego (byłego prezesa TVP z lewicy). Wygląda to na jakiś family business. Czy naprawdę muszą iść na to pieniądze podatnika?

Najważniejszy zarzut, jaki mam do strony brzmi: Jaki wizerunek Jerzego Szmajdzińskiego ona buduje. Nie powstała przecież, żeby poinformować, że kandydat SLD “lubi zupę pomidorową”. Ma pomóc w stworzeniu wizerunku kandydata. Czy pomaga? Pokazuje raczej, że kandydat nieszczególnie rozumie, jak sam mówi w promocyjnym filmie “internetową rodzinę”. Nie buduje wizerunku dynamicznego polityka. Nie buduje wizerunku polityka silnego. Nie buduje wizerunku polityka ciekawego. Przez swą nijakość umacnia obecny wizerunek Jerzego Szmajdzińskiego.

Skomentuj (13)

sobota, 20 Lutego, 2010, 01:01

Premiera strony Jerzego Szmajdzińskiego

| | |

Serwis Jerzego Szmajdzińskiego już otwarty pod oficjalnym adresem. To jest moje wejście w inny świat- stwierdził kandydat.

www.szmajdzinski.pl

Na konferencji prasowej w Warszawie kandydat SLD przedstawił Porozumienie Społeczne wokół swojej kandydatury. Poparł parytety. Sprzeciwił się jakiejkolwiek cenzurze internetu. Wystąpił w obronie mediów publicznych. Wyśmiał Bronisława Komorowskiego z okładki Polityki, porównując go do prezydenta Mościckiego nominowanego wolą Józefa Piłsudzkiego.
Polska lewica idzie do przodu, lewica jest w stanie przerwać wyniszczający Polskę konflikt- zakończył wicemarszałek Sejmu.

Skomentuj (8)