Tadeusz Rydzyk nie jest ojcem dyrektorem z mojej bajki. Zadufany, arogancki, w typie wiejskiego proboszcza, który zabiega raczej o kasę parafii, a nie o jej dusze. Nie ma sensu pisać tu o tym więcej, bo pisałem wielokrotnie i to w każdej firmie, w której pracowałem. Rydzyk był problemem Kościoła (i czasem państwa), gdy 13 lat temu pracowałem w Radiu Eska, gdy 9 lat temu pracowałem w TVN24 i gdy 5 lat temu pracowałem w Polsacie. Jest dziś, gdy pracuję w nowej firmie. Wiele się więc zmienia w życiu każdego z nas, ale ojciec dyrektor się nie zmienia. Tadeusz Rydzyk jątrzy od lat, w moim przekonaniu szkodząc Kościołowi. Ten szkodnik kieruje jednak medium, które większość czasu poświęca na modlitwę, albo rozmowy o religii. Więc na coś, moim zdaniem wartościowego. Nie ma takich stacji wiele, a tak popularnej jak Rydzyka nie ma żadnej innej. Telewizja Trwam właśnie dlatego powinna dostać miejsce na nadawanie w pierwszym multipleksie. Więcej →





