Prezydencka Kampania na żywo moje opinie, oceny, komentarze, filmy, relacje, rozmowy. Kalendarium kampanii, sondaże - wybory 2010. Tomasz Machała

Tag: strona internetowa (2)

środa, 12 Maja, 2010, 16:19

www.bronislawkomorowski.pl

| | | | | |

W XXI wieku trudno uznać uruchomienie strony internetowej za wydarzenie w kampanii. Ale odnotowujemy, że zrobił to właśnie Bronisław Komorowski. Jego stronę Kampania na żywo ocenia, jako najlepszą ze stron kandydatów. Ten ranking w tej chwili układa się następującą:

1. www.bronislawkomorowski.pl
2. www.grzegorznapieralski.com.pl
3. www.prezydentpawlak.eu
4. www.olechowski.pl
5. www.marekjurek.pl
6. www.jaroslawkaczynski.info

Muszę też odnotować, że część strony Bronisława Komorowskiego, skierowana do niepełnosprawnych podczas prezentacji (transmitowanej na żywo przez TVN24 i TVP Info) nie chciała się załadować. Dopiero po trzech próbach mogliśmy ją zobaczyć. Wpadka więc. Z drugiej strony stworzenie strony dla niepełnosprawnych jest absolutnie godne pochwały.

UPDATE: Niektórzy użytkownicy strony www.bronislawkomorowski.pl skarżą się, że drażni ich witający za każdym odświeżeniem marszałek. Inni, że strona waży zbyt dużo kilobajtów więc jej ładowanie trwa wieki.

Skomentuj (14)

sobota, 20 Lutego, 2010, 12:43

Recenzja strony www.szmajdzinski.pl

| | |

Wielkie partie mają z Naszych podatków wielkie pieniądze. Główni kandydaci wydadzą na prezydencką kampanię wyborczą po 15 milionów złotych. Dobrze by było, gdyby wydawali to z głową. Niestety nie zawsze tak się dzieje.

Jerzy Szmajdziński jest drugim kandydatem na prezydenta, który przedstawił swoją oficjalną stronę internetową. I to co można o niej napisać, to: niestety idziemy w złą stronę. Strona jest gorsza od serwisu Andrzeja Olechowskiego.
Design jest jeszcze bardziej old school’owy. Teksty długie, źle sformatowane i sztywne, jak kij od szczotki. Są ewidentne wstydliwe niedoróbki, jak zakładka Blog w poziomej nawigacji, która prowadzi do nieistniejącego jeszcze bloga. To wstyd. Któryś z komentujących zwrócił mi uwagę, że kandydat lubi czytać książki D.Normana. A może chodziło raczej o N. Davies’a?
Owszem, jest autor D.Norman słynny z książki Design of everyday things. Jednakże jakość strony J. Szmajdzińskiego świadczy raczej o tym, że akurat tej książki ani on, ani projektanci nie przeczytali.

Przepraszam Andrzeja Olechowskiego za krytykę jego mega-długiego formularza kontaktowego dla wolontariuszy. U Jerzego Szmajdzińskiego jest wielka OSZCZ. Box Chciałbyś pomóc, odsyła do motywującego tekstu dla wolontariuszy. Brakuje tu jednak jakiejkolwiek możliwości kontaktu. W innej zakładce są telefony do biur SLD. Czy wolontariusz ma dzwonić do wszystkich po kolei?

Użytkownik Michał zwrócił uwagę w komentarzach na niską informatyczną kulturę projektantów strony. Walidacja, według niego wykazuje 135 błędów. Więcej napiszę o tym w przyszłości.

Teraz zastanawiam się nad firmą, która wyprodukowała stronę. Zobaczcie inne jej produkcje. Co myślicie? Ta sama firma stworzyła strony: Włodzimierza Cimoszewicza, Wojciecha Olejniczaka, Piotra Gadzinowskiego, Klubu Poselskiego Lewica, Konwencji SLD, Roberta Kwiatkowskiego (byłego prezesa TVP z lewicy). Wygląda to na jakiś family business. Czy naprawdę muszą iść na to pieniądze podatnika?

Najważniejszy zarzut, jaki mam do strony brzmi: Jaki wizerunek Jerzego Szmajdzińskiego ona buduje. Nie powstała przecież, żeby poinformować, że kandydat SLD “lubi zupę pomidorową”. Ma pomóc w stworzeniu wizerunku kandydata. Czy pomaga? Pokazuje raczej, że kandydat nieszczególnie rozumie, jak sam mówi w promocyjnym filmie “internetową rodzinę”. Nie buduje wizerunku dynamicznego polityka. Nie buduje wizerunku polityka silnego. Nie buduje wizerunku polityka ciekawego. Przez swą nijakość umacnia obecny wizerunek Jerzego Szmajdzińskiego.

Skomentuj (13)