Dzisiejsze gazety rozpisują się o możliwych scenariuszach na najbliższe dni. Wszystkie jednak najwięcej czasu poświęcają Grzegorzowi Napieralskiemu i temu kogo poprze były kandydat lewicy na prezydenta.
Zwraca uwagę ostrzejszy ton wobec lidera SLD. W Gazecie Wyborczej Rafał Kalukin pisze najpierw, że Grzegorz Napieralski miał dobrą kampanię. Ale potem dodaje: Renesansu lewicy to nie przyniesie. On będzie się teraz puszył, z poczuciem wyższości pouczał Komorowskiego i Kaczyńskiego. 14% dla kandydata SLD, nie musi oznaczać odradzania się w Polsce lewicy. Napieralski nie błysnął niczym inteligentnym. Co z tego wyniknie? To co wynikać może z figi. Czyli nic.
Piotr Gursztyn z Rzeczpospolitej pisze, że choć większość komentatorów kibicowała Napieralskiemu, to robiła to do tej pory w czysto sportowy sposób. Jako komuś kto zaczął od zera, wytrwale dążył do swojego celu i imponował wolą walki?. Teraz jednak wg publicysty narodził się nowy polityk, którego należy rozliczać z poglądów, bo ?on i jego ugrupowanie znów zaczną wpływać na rzeczywistość.
W wywiadzie dla Polski The Times Napieralski przedstawia jakie ustawy musiałaby przyjąć Platforma, aby dostać wsparcie od kandydata: całkowita refundacja in vitro z budżetu państwa, podwyżka płacy minimalnej, rent i emerytur, 50- procentowy parytet na listach wyborczych oraz wyprowadzenie wojsk z Afganistanu.
Prof. Radosław Markowski w wywiadzie dla Gazety Wyborczej twierdzi, że to nie poparcie nowego lidera lewicy jest kluczem do zwycięstwa, ale ? 30 procent wyborców, którzy raz chodzą na wybory, a raz nie?. To ta grupa około 10 milionów osób, złożona z różnych warstw społecznych może przesądzić o wyniku wyborów.
W Rzepie kontrowersyjną tezę stawia publicysta tej gazety- Piotr Semka. Ludzie którzy dali sobie wmówić, że Lech Kaczyński był postacią groteskową, po szoku 10 kwietnia zerwali z polityczną poprawnością i powiedzieli na głos, że projekt IVRP uważają za trafny i rozsądny. Teza o tyle wątpliwa, że przecież Jarosław Kaczyński w tej samej gazecie powiedział, żeby zostawić IV RP i rozmawiać o przyszłości.
Wywiadu dla Gazety Wyborczej udzielił były prezydent Aleksander Kwaśniewski, gdzie mówi, iż w jego przekonaniu poparcie Cimoszewicza dla Bronisława Komorowskiego dało lepszy wynik Napieralskiemu. Pytany na kogo będzie głosował, mówi- Nie powiem, choć łatwo się domyślić. Na pewno przed drugą turą powiem ma kogo zagłosuję.
Wg niego Napieralski ma trzecie wyjście. Może wysłać sygnał, że nie może dogadać się z Komorowskim, a Platforma nie jest gotowa, by podjąć rozmowy z lewicą. A wtedy wyborcy sami zdecydują czy pójść do głosowania czy nie.
Wszystkie gazety zgodne są co do jednego. Patrząc na kompromitacje wyników sondażowych przeprowadzonych przez ośrodki badawcze z niedzieli, nie można na nich oszczędzać. W dniu wyborów racje mają sondaże przeprowadzane metodą exit poll. Metoda wielokrotnie droższa, gdzie osoba po wyjściu z lokalu wyborczym dostaje kartę do głosowania podobną do tej, którą wrzucała przed chwilą do urny. Badany sam ją wypełnia i wrzuca do urny ankietera, który pyta przy okazji nie tylko o preferencje wyborcze, ale również m.in. o płeć, wykształcenie itd.