Przeszukanie mieszkanie Pawła Piskorskiego i zarzuty, jakie mają być mu postawione pod koniec stycznia (a które już dziś w Radiu Zet postawił Prokurator Krajowy) mogą oznaczać zakończenie kampanii Andrzeja Olechowskiego. To nie przesada. Piskorski i Olechowski grali razem w grę Wybory Prezydenckie-Wybory Samorządowe- Wybory Parlamentarne. Jeśli przegrają, to razem.
Piskorski jest Olechowskiemu niezbędny. Zapewnia podstawowe struktury w terenie. Mógłby zapewnić finansowanie kampanii wyborczej na co najmniej przyzwoitym poziomie. Służy radą człowieka, który cokolwiek o nim powiedzieć, umie czytać politykę. A że był sekretarzem generalnym partii, wie także jak ją robić. Piskorski był jednym z najzdolniejszych polityków młodego pokolenia, jego obecność byłaby atutem w sztabie każdego kandydata.
Obecność Piskorskiego, ze względu na przeszłość, w sztabie Olechowskiego zawsze była jednak trochę obciążeniem. Teraz staje się kołem młyńskim przywiązanym do szyi. Akcja CBA i Prokuratury sprawia, że ludzie zaczynają myśleć „Niewinnego by nie przeszukiwali”, „Nie taki on znowu czysty, skoro mu stawiają zarzuty”. W konsekwencji Piskorski może i 10 godzin opowiadać, jak to marnym wynikiem zakończyły się wszystkie kontrole u niego a i tak nikt mu nie uwierzy.
Andrzej Olechowski mógłby się od Piskorskiego odciąć. Życzyć mu wyjaśnienia wszystkich problemów ale przypomnieć, że on startuje jako kandydat niezależny. Pewnie tak Olechowski zrobi. To niewiele jednak zmieni. Bez Stronnictwa Demokratycznego Pawła Piskorskiego nie ma kampanii Olechowskiego, więc bez przerwy w kampanii będzie przypominane, że kandydat Olechowski startuje za pieniądze „tego Piskorskiego”. Jeden z posłów (nie z PO) powiedział mi dziś, że będzie to wyglądało, „jakby Ojciec Chrzestny wystawił Baracka Obamę”. Z tą różnicą, że Andrzej Olechowski nie ma poparcia Obamy a tylko 10%.
„Akcja Piskorski” demoluje plan zbudowania III siły przez Stronnictwo Demokratyczne. Plan ten dotąd i tak niezbyt dobrze dla SD się rozwijał. Ale teraz można zacząć go zwijać. Chyba że Piskorski znajdzie dla swojej partii innego lidera.
Przeszukanie u Piskorskiego i zarzuty mocno śmierdzą. Nie znamy dokładnie treści zarzutów ale prawdopodobnie dotyczą umowy z warszawskim antykwariuszem. Piskorski już wygrał tę sprawę ze skarbówką (wyrok był w listopadzie). Teraz, nawet jeśli wygra z prokuraturą będzie za późno. Postępowanie i proces zajmą miesiące, a pewnie lata. Rozstrzygnięcie, jak to w Polsce nie będzie interesowało nikogo.
Paweł Piskorski mówi o „politycznej inspiracji i nadzorze nad tą sprawą przez polityków PO”. Nie ma na to dowodów. Ale uważam za skandaliczną wypowiedź prokuratora krajowego Edwarda Zalewskiego w Radiu Zet. Piskorski ma być przesłuchany dopiero pod koniec stycznia a prokurator już dziś ujawnił, że usłyszy wtedy zarzuty. Ciekawy sposób pracy prokuratury- najpierw w mediach, potem dopiero przesłuchiwanemu. W stylu „już nikt nigdy przez tego Pana…”. Prokurator Zalewski ma najwyraźniej taki styl. W sprawie Krzysztofa Piesiewicza też szybko ogłosił, że dowody są porażające.