Konkurencja polityczna wczoraj patrzyła z zazdrością na PIS w spożywczaku. Jarosław Kaczyński z czerwonym koszykiem pojawił się we wszystkich telewizyjnych serwisach informacyjnych, na wszystkich portalach wisiał przez długie godziny.
Dziś jednak przyszedł czas płacenia za wpadki popełnione w sklepie na Okęciu w Warszawie. A te były dwie. Biedronka i Adam Małysz. Tak jak wczoraj wszyscy zajmowali się spożywczakiem, tak dziś powstają materiały o Biedronce i o skoczku narciarskim. Konkurencja także nie odpuszcza. Donald Tusk powiedział, że kupuje w Biedronce i dodał, że prezes PIS powinien wiedzieć, że Adam Małysz właśnie zakończył karierę. Było to złośliwe.
Jarosław Kaczyński znalazł się więc pomiędzy Biedronką i Adamem Małyszem. I słusznie uznał, że musi to jakoś rozwiązać.

PIS na pewno bowiem nie wygra najbliższych wyborów w kontrze do tanich zakupów w Biedronce i sportowego, uwielbianego mistrza. Są to dwie, potężne polskie instytucje. Partia Jarosława Kaczyńskiego, jeśli chce, może dalej walczyć z układami. Ale układ Biedronki i układ Małysza są zbyt potężne.
Jarosław Kaczyński zaczął więc tłumaczyć. Więcej →