Barometr dziś skromny, tylko tekstowy, bo pisany z dalekich od Warszawy Mazur. Ten tydzień w kampanii, według mnie wyglądał tak:
1. Jarosław Kaczyński – W GÓRĘ
Rozpoczął kampanię wyborczą. I wiele więcej nie trzeba pisać. Ma niezłe sondaże, duży przyrost zaufania wg CBOS. Jako szefa sztabu zaangażował Joannę Kluzik Rostkowska, która daje szanse na otwarcie się na nie- tylko- PISowski elektorat. Czekamy na pierwsze publiczne wystąpienie kandydata. Na pierwszą konferencję prasową. List tłumaczący powody startu w wyborach przyjąłem z mieszanymi uczuciami. Zobaczymy w którą stronę pójdzie w kampanii prezes PIS. Czy, tak jak napisał w liście, drogą przypominania, że Polska straciła wybitnych Polaków, z równą atencją odnosząc się do ofiar tragedii. Czy drogą przypominania o prawej Polsce i prawych Polakach, którzy mają podnieść głowy.
2. Bronisław Komorowski – W DÓŁ
Odmawia telewizyjnej debaty z innymi kandydatami. Kilka osób mówiło mi w tym tygodniu, że Marszałek Sejmu zachowuje się, jakby miał prezydenturę w kieszeni. Czy to przekonanie, nie będzie go kosztowało prezydentury?
Bronisław Komorowski rozczarował mnie w tym tygodniu także z innego powodu. Powiedział, że gdyby Lech Kaczyński chciał wysłać ustawę o IPN do Trybunału Konstytucyjnego, to by to zrobił. Lech Kaczyński dostał ustawę na biurko dzień przed katastrofą i kandydat Komorowski musi to wiedzieć.
3. Grzegorz Napieralski – W GÓRĘ
Znów powołam się na kilka osób, które mówiły mi, że kandydat SLD lepiej niż wcześniej wypada w telewizyjnych wywiadach. Zza technokraty widać wreszcie człowieka. To dobra droga. Sondaże na razie fatalne. Zobaczymy. Strzałka w górę na zachętę.
4. Andrzej Olechowski – W DÓŁ
Sztab kandydata miał w tym tygodniu wpadkę ze złożeniem niekompletnej dokumentacji w PKW. Olechowski nazwał to „dziadostwem” swoich ludzi. Czy oni mieliby w razie zwycięstwa pracować w jego kancelarii? Andrzej Olechowski w tym tygodniu nie przebił się żadnym hasłem, żadnym przesłaniem. W tak krótkiej kampanii taki tydzień, to tydzień stracony.