Prezydencka Kampania na żywo moje opinie, oceny, komentarze, filmy, relacje, rozmowy. Kalendarium kampanii, sondaże - wybory 2010. Tomasz Machała

Tag: Anna Komorowska (5)

wtorek, 6 Lipca, 2010, 18:27

Tylko u nas. Gdzie będzie mieszkał i pracował prezydent Bronisław Komorowski

| | |

Wydarzenia Polsatu dowiedziały się w czterech, niezależnych od siebie źródłach, że Bronisław Komorowski chce dokonać rewolucji w prezydenturze. Rewolucji lokalowej.

Prezydent elekt w czasie kampanii wyborczej powiedział grupie najbliższych współpracowników i potwierdził to potem w co najmniej jednej prywatnej rozmowie, że nie chce wyprowadzać się z mieszkania na Powiślu do Pałacu Prezydenckiego. Pierwsza para ma w przedwojennej kamienicy 159 metrowe mieszkanie. Jego wnętrza są częściowo znane, dzięki reklamówce wyborczej kandydata. To w tym miejscu Anna Komorowska podawała mężowi zupę.

Prezydent Komorowski chce w mieszkaniu zostać, także po zaprzysiężeniu. Nie chce mieszkać w znacznie większym, bo kilkuset metrowym mieszkaniu na drugi piętrze Pałacu Prezydenckiego przy Krakowskim Przedmieściu. O apartamentach prezydenckich mówi się głównie złe rzeczy. Prezydencki salon jest wielkości znanej z nominacji rządowych Sali Kolumnowej (300- 400 metrów kwadratowych). Wnuczki Lecha Kaczyńskiego jeździły w nim na rowerach. Apartamenty mają także tę wadę, że łazienki są tylko na jednym i drugim skraju. Jeśli na przykład nocują goście, trzeba przejść przez ich pokoje, by umyć ręce.

Z mieszkaniem na Powiślu jest oczywiście gigantyczny kłopot. Kamienica ma wejścia z dwóch różnych stron. BOR musiałoby zrobić przy nich posterunki. Ulica zostałaby zamknięta dla ruchu, a każdy wchodzący byłby starannie kontrolowany. Dla sąsiadów to koszmar.

Aleksander Kwaśniewski i Lech Kaczyński także chcieli mieszkać w swoich mieszkaniach po wyborze na stanowisko. A.Kwaśniewski zrezygnował po trzech miesiącach, widząc że sąsiadów trafia szlag. Lech Kaczyński przeprowadził się po tym, gdy niezrównoważony pschychicznie mężczyzna rzucił koktailem Mołotowa w posterunek BOR na ulicy.

Bardziej rewolucyjna jest druga część planu prezydenta elekta. Chce urzędować w Belwederze, a nie w Pałacu przy Krakowskim Przedmieściu. Bronisław Komorowski uważa, że Lech Kaczyński potrzebował tak dużego pałacu i tak dużej kancelarii, bo tworzył “rząd na uchodźctwie” dublując niektóre funkcje rządu. Komorowski chce znacząco zredukować kancelarię.

Byłaby to realizacja obietnicy Donalda Tuska z 2005 roku. Jako kandydat na prezydenta obiecywał tanie państwo i mały Belweder. Bronisław Komorowski także chce prezydentury małej, skromnej i o ograniczonych ambicjach. Niewielki Belweder byłby symbolem takiej prezydentury. Potwierdzenie tej informacji otrzymałem w trzech źródłach.

Wszystko o czym piszę to sprawozdanie z planów Bronisława Komorowskiego. Jego współpracownicy podkreślają słowo “plany”. Jak bowiem będzie ostatecznie, przekonamy się w najbliższych tygodniach. Biuro Ochrony Rządu nieoficjalnie są mocno skonfudowani planami mieszkania prezydenta w kamienicy na Powiślu. Belweder jako siedziba głowy państwa może okazać się za mała i niefunkcjonalna. Trudno byłoby tam zmieścić nawet najbliższych urzędników prezydenta. Choć z drugiej strony jeden z najbliższych ludzi Bronisława Komorowskiego powiedział mi, że “dla historyka, ta wielka, historyczna przeszłość Belwederu ma olbrzymią wartość”. Zobaczymy.

Skomentuj (11)

piątek, 14 Maja, 2010, 17:13

Sezon na żony w kampanii prezydenckiej

| | |

Czy żona może pomóc w kampanii prezydenckiej? Ciepła, uśmiechnięta i inteligenta partnerka to polityczny kapitał dla kandydata na najwyższy urząd w państwie: dodatkowe głosy w wyborach, a później gwarant wysokich notowań w sondażach.

Michelle Obama jest dzisiaj dużo bardziej popularna niż jej mąż – Barack Obama. Dla prezydenta Stanów Zjednoczonych słabe notowania to powód do zmartwień. Z drugiej jednak strony – świetne wyniki jego żony muszą wpływać pozytywnie na wizerunek i ocenę działań samego prezydenta. Strach pomyśleć – co by było, gdyby nie Michelle Obama?

Maria Kaczyńska była bardziej lubiana niż prezydent Kaczyński. To właśnie ona ocieplała wizerunek swojego męża i pokazywała jego ludzką twarz. Nikt chyba nie ma wątpliwości, że żona może być dużym atutem kandydata na prezydenta.

Anna Komorowska – poznali się w harcerstwie w 1970 roku. Bronisław Komorowski pisze na swojej stronie: „Decydując się na małżeństwo ze mną wiedziała, w co wchodzi, ale nigdy się nie skarżyła. Razem ze mną dzielnie znosiła rewizje bezpieki, aresztowania, moje internowanie.” Anna Komorowska skończyła filologię klasyczną na Uniwersytecie Warszawskim. Nie pracuje. Mają razem pięcioro dzieci.

komorowska

Małgorzata Napieralska – internet okrzyknął ją już polską Carlą Bruni. Ma być tajną bronią w kampanii Grzegorza Napieralskiego. – Żona Napieralskiego jest młoda, atrakcyjna, inteligentna, bardzo medialna. Wygrywa w rankingu na pierwszą damę – cytuje „Polska The Times” anonimowego posła Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Napieralska jest absolwentką AWF w Szczecinie. Napieralski na swojej stronie: „W 2003 roku poślubiłem swoją wieloletnią dziewczynę Małgorzatę Juras. Dziś jesteśmy szczęśliwymi rodzicami dwóch córek, Alicji oraz Oli”.

napierlaska

Irena Lepper – Andrzej Lepper, który już po raz czwarty będzie ubiegał się o fotel prezydenta, pierwszy raz zwrócił się o kampanijną pomoc do żony pięć lat temu – zdobył wtedy ponad 17 proc. poparcia, co dało mu trzecią pozycję. Irena Lepper mówiła wtedy: - Jeżeli zostanę pierwszą damą, to na pewno się nie zmienię. Będę pomagała swojemu mężowi.

Przez ostatnie pięć lat wydarzyło się bardzo wiele. Seksafera zmiotła Andrzeja Leppera ze sceny politycznej rzucając go w objęcia prokuratury i sądów. Jak zachowa się teraz Irena Lepper? Andrzej Lepper wypowiada się o żonie na swojej stronie lakonicznie: „Od ponad trzydziestu lat jestem żonaty. Moja żona Irena prowadzi wraz z synem gospodarstwo rolne. Mam troje dzieci.”

lepper

Irena Olechowska – farmaceutka i członkini zarządu fundacji Ex Animo zajmującej się organizowaniem pomocy dla dzieci chorych na raka. W kampanię Andrzeja Olechowskiego włączyła się w połowie lutego – występując razem z mężem na scenie podczas prezentacji Komitetu Honorowego Andrzeja Olechowskiego.

olechowska

Iwona Grzymała – nie jest żoną, a życiową partnerka Waldemara Pawlaka. Do 2007 roku była prezesem firmy informatycznej Plockman, później objęła stanowisko w Konfederacji Pracodawców Polskich.

grzymala

Izabela Jurek – polonistka. Sekretarz redakcji kwartalnika “Christianitas”, do którego pisze Marek Jurek. - Szczęśliwie mieszkamy poza Warszawą, do pracy i szkoły jeździmy razem samochodem, wtedy jest dodatkowy czas na rozmowę, a niekiedy na wspólne głośne czytanie książek – mówi Izabela Jurek w jednym z wywiadów.

jurek

(jacek tacik)

Skomentuj (6)

piątek, 30 Kwietnia, 2010, 16:05

Anna Komorowska w Super Expresie

| |

Wolę być babcią niż Pierwszą Damą.

środa, 17 Marca, 2010, 20:18

Ania i Anka

| | |

W Dużym Formacie Gazety Wyborczej Terasa Torańska rozmawia z żonami kandydatów Platformy Obywatelskiej na prezydenta. Anna Komorowska i Anna Applebaum mówią o przeszłości, rodzinach, mężach. Niewiele o przyszłości, która może wyglądać tak inaczej od ich obecnego życia. Pokazują też niepublikowane dotąd zdjęcia z prywatnych kolekcji.

scan_112

scan_113

? Z polskich gazet wynika, że popełniłam mezalians. Wyszła za mąż za absolwenta Oksfordu, który był gwiazdą ?National Review?, wpływowego amerykańskiego magazynu, straszne! ? ironizuje Applebaum i przekonuje, że pochodzi z ?normalnej? amerykańskiej rodziny. Dziadkowie jej matki przyjechali do Stanów z Francji. Rodzice ojca natomiast z Kobrynia. ? Pamiętali tylko, że to albo Polska, albo Rosja ? mówi Applebaum. Ona wie znacznie lepiej. Wiedzą o kresach zaskoczyłaby niejednego kresowianina. Napisała książkę “Między Wschodem a Zachodem”. Teraz pisze kolejną o kuchni polskiej. A Kobryń leży dziś na Białorusi.

Applebaum zdradza w rozmowie z Torańską swoją wielką miłość do polskiej kuchni. ? Do supermarketów chodzić nie lubię, więc po polsku ? jednego dnia gotuję rosół, na drugi dzień robie z niego pomidorową? w Polsce w ogóle są świetne zupy ? zachwala. Poza gotowaniem, czas wypełnia jej dziś praca nad nową książką- o stalinowskiej Rosji od zakończenia II wojny światowej, do śmierci Józefa Stalina.

Anne Applebaum i Radosław Sikorski nie poznali się na Oksfordzie, chociaż ? jak podkreśla Applebaum ? znała już wtedy nazwisko ambitnego studenta, który organizował uniwersyteckie debaty o Polsce. Spotkali się dopiero w Warszawie ? na chwilę przed upadkiem Muru Berlińskiego. Chociaż niewiele brakowało, a Anne Applebaum wróciłaby wcześniej do Stanów z Amerykaninem ? jej byłą miłością, a dzisiaj współpracownikiem ministra finansów USA. - Dzięki Bogu, nic z tego nie wyszło ? śmieje się Applebaum.

Jak widzi swoją przyszłość? Applebaum: ? Chciałabym, aby Radek został w polskiej polityce tak długo, jak długo daje mu to satysfakcję i jak długo czuje, że zmienia świat. Ja mogę pomóc mu, robiąc to, co umiem: pisząc, opowiadając, wychowując dzieci tak, aby zrozumiały historię Polski i Ameryki. Mówi, że w domu Radek Sikorski mówi do synów Aleksandra i Tadeusza po polsku. Ona po angielsku.

duzy-format

Opowiadanie Anny Komorowskiej to zupełnie inna historia – to opowieść o życiu w PRL-owskiej Polsce, internowaniach, cenzurze i próbie ułożenia sobie w miarę normalnego życia w nienormalnych warunkach. Anna Komorowska, wtedy jeszcze studentka, swojego męża poznała właśnie w PRL-u. – Nie padłam plackiem. Ktoś inny mi się podobał. Zaiskrzyło po dwóch latach. Był szarmancki, z pomysłami, poczuciem humoru. Zaimponował mi śmiałością ? śmieje się Komorowska.

Anna Komorowska przestała pracować, kiedy zaszła w ciążę. W domu zajmowała się niemal wszystkim: opiekowała się dziećmi, gotowała i sprzątała. - Dom jest jak przedsiębiorstwo funkcjonujące 24 godziny na dobę. A u nas słowo ?pracować? oznacza tylko pracę zawodową, a o pracy w domu, w którym na okrągło jest coś do zrobienia, mówi się lekceważąco, że się siedzi ? skarży się.

Czasy były ciężkie. Komorowska wspomina: – Każdy produkt trzeba było wystać, przynieść. Gotowałam co drugi dzień, na przemian ? zupę na dwa dni, drugie na dwa dni. Marysia była alergiczką, piekłam jej chleb, zdobywałam koninę, musiała mieć swoją kuchnię. Jakoś przeżyliśmy.

Anna Komorowska ? jak sama przyznaje – jest typem pani domu. Już w 1995 roku próbowała podjąć pracę, ale nie miała pomysłu na siebie. ? Całą sobą broniłam się jednak przed zassaniem przez korporację. Awanse i kariery mnie nie interesowały ? mówi Komorowska.

Dwa wywiady w czwartek w Dużym Formacie. Kampanianazywo.pl dziękuje Gazecie Wyborczej za udostępnienie tekstu wcześniej.

(jacek tacik)

Skomentuj (4)

środa, 17 Marca, 2010, 14:16

Pojedynek pierwszych żon

| | | |

Jutro w Dużym Formacie Terasa Torańska rozmawia z żonami kandydatów PO na prezydenta.

2anny

Skomentuj (2)