Prezydent wolnej Polski może być niski, ale nie powinien być mały ? grzmiał Sikorski na konwencji prawyborczej w Bydgoszczy. Szef polskiej dyplomacji w piętnastominutowym przemówieniu jeszcze kilka razy atakował prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
? Już za 297 dni będziemy mogli powiedzieć: były prezydent Lech Kaczyński? były prezydent Lech Kaczyński ? skandował Sikorski. Szef MSZ był w świetnym humorze. Dobrze czuł się na scenie. Dużo żartował. ? Wolę Sikorskiego z hakami, niż Kaczyńskiego z bratem ? cytował wpis na jednym z forów internetowym.
Sikorski mówił o wielkiej szansie, przed którą stoi dzisiaj cała Polska. Przypominał, że nasza obecność w strukturach UE i NATO nie ogranicza się już tylko do biernego udziału w zmianach, ale do czynnego decydowaniu o losach świata. ? Mamy Polskę, o której kiedyś ja na londyńskim bruku, czy pod sowieckimi bombami w Afganistanie mogłem tylko pomarzyć ? mówił przejęty Sikorski, a sala biła mu brawa.
Szef polskiej dyplomacji wielokrotnie w przemówieniu podkreślał swój udział w walce z komunistycznym reżimem: ? Oni pałowali, a my krzyczeliśmy: kobiety do środka! (?) Są jeszcze miejsca w Bydgoszczy, gdzie jest kotwica: znak Polski Walczącej, które jako maturzysta malowałem na ścianach.
Radosław Sikorski, już po raz kolejny, starał się zerwać ze swoją polityczną przeszłością w PiS i przekonywał działaczy Platformy Obywatelskiej do swojego głębokiego i bezinteresownego zaangażowania w życie partii.
Zapewniał, że w 2007 roku, gdy przystępował do kampanii z ramienia PO ? nikt wtedy nawet nie przypuszczał, że jego nowa partia wygra tak zdecydowanie z Prawem i Sprawiedliwością. ? Mój wybór był wyborem serca i rozumu ? zapewniał Sikorski. I dodał: - Dzisiaj daję z siebie to co mogę, żeby nie zawieść waszego zaufania. Od dwóch lat pracuję z pełnym zaangażowaniem w rządzie Donalda Tuska.
Radosław Sikorski złożył też szereg przedwyborczych obietnic. Zapewnił, że jako prezydent zmieni wizerunek naszego kraju na bardziej nowoczesny i dynamiczny: ? Stawka jest o to, czy nowy prezydent skłoni Europę do tego, żeby przyjrzała się Polsce nowymi oczami.
Szef polskiej dyplomacji zapewnił też, o czym już mówił w wywiadach, że odchudzi kancelarię prezydenta: – W miejsce nadęcia i tuzinów ochroniarzy obiecuję republikańską skromność. Mniej etatów w kancelarii oraz mniej obiecanek.
Sikorski po raz kolejny zrobił aluzję do Lecha Kaczyńskiego i jego nieznajomości języków obcych. ? Ja będę Europie tłumaczył nasze polskie racje w języku, którym Europa jest w stanie nas zrozumieć: dosłownie i w przenośni ? zapewniał Sikorski i obiecał, że jako prezydent będzie reprezentował Polskę w kraju i zagranicą, a rządzenie pozostawi rządowi.
Sikorski zapowiedział też chęć utworzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego, która odpowiadałaby za strategię bezpieczeństwa kraju. I zapewnił, że za jego kadencji polscy żołnierze wrócą do Polski z misji w Afganistanie.
(jacek tacik)











Świetne wystąpienie.
S i k o r s k i
na Prezydenta !
Aluzje do wzrostu LK, cóż za klasa. No ale w końcu było to przemówienie do działaczy PO, więc nie można wymagać zbyt wiele.
„W miejsce nadęcia i tuzinów ochroniarzy obiecuję republikańską skromność.”
I tak przy okazji tej skromności pół miliona złotych poszło na remont łazienek w MSZ.
Miło mi, że odsunę Kaczyńskich w niebyt.
Patrząc na Sikorskiego nasuwa sie taka myśl:płacz matki nad osranym po same pachy dzieckiem!!!!Zachowuje się jak gówniarz,mam na myśli ostatnią jego wypowiedz w stronę głowy państwa…..Wypowiedz godna MENELA.Pozdrawiam panie radku