Nieczęsto chwalę tu premiera Donalda Tuska (wbrew przekonaniu komentujących) ale dziś jest za co. Każda z podjętych przez niego decyzji jest słuszna. I odwołanie ministra sprawiedliwości i dymisja wiceministra, prokuratora krajowego, szefa więziennictwa i dyrektora więzienia. I mimo wielkich obaw o jakość pracy i upolitycznienie, także decyzja o poparciu powołania komisji śledczej.
Szef rządu wyznacza standard postępowania w takich przypadkach. Innym pytanie, jest to o jego motywy.
Trudno odnieść wrażenie, by Platforma uważała samobójstwo Roberta Pazika za skandal. Wczoraj politycy PO bronili ministra Ćwiąkalskiego, dziś rano nie chceli mówić o żadnych dalszych dymisjach. W Platformie nie było też entuzjastów powołania nowej komisji śledczej. Wbrew powszechnej opinii Polaków, dziś wyrażonej w sondażach, większość posłów chciała pozostawić prokuraturze wyjaśnianie zaniedbań w śledztwie i samobójstwa R. Pazika. Platforma wykazała się totalną, kompromitującą ślepotą na zasadzie „PIS mówi A, to my musimy mówić B”. Wpływowy poseł Platformy Paweł Graś żądania dymisji Ćwiąkalskiego nazywał „czysto politycznymi” i dodawał „nie trzeba komisji złożonej z parlamentarzystów”. PO zachorowało na tą samą ślepotę, na którą chorowali wszyscy poprzednicy. Oni też bagatelizowali afery w trakcie swoich rządów.
Ale Donald Tusk podobno się strasznie wkurzył i przestawił wajchę. Wczoraj nie było powodów do dymisji, dziś lecą wszyscy. Wczoraj nie było powodów do powołania komisji, dziś „opinia publiczna ma prawo dostępu do pełnej wiedzy”. Podjął same słuszne decyzje ale zrobił to w stanie politycznej histerii.
Mimo to, w oczach opinii publicznej Donald Tusk moim zdaniem zachował wiarygodność. Platforma ją całkowicie straciła. Nie tylko w sprawie K. Olewnika. Tak jak liczni poprzednicy w historii Platforma okazała się partią broniącą „swoich” wbrew oczywistym faktom. Trudno będzie się nazwać w przyszłości partią zasad, gdy w takiej sprawie miało się klapki na oczach.
Platforma pokazała wczoraj, że jej busolą pokazującą kierunek nie są ugruntowane zasady postępowania, wysokie polityczne standardy ale wyłącznie Przewodniczący.
Teraz będziemy mieli pewnie zabawny festiwal hipokryzji posłów Platformy. Ale może się mylę i poseł Graś decyzję Premiera skrytykuje, nazywając ją czysto polityczną. I skrytykuje szefa rządu za poparcie powołania komisji. Jeśli to zrobi, od razu pochwalę go tu za uczciwość.











Pomimo wielkego szacunku jakim darzę red. Machałę, nie zgadzam się z jego opinią w tej sprawia (co w ogóle zbyt często się nie zdarza). Dymisja min. Ćwiąkalskiego była błędęm z dwóch powodów: 1. Podyktował ją czysty populizm – co siedzący w Warszawie urzędnik/polityk może zrobić w sprawie więźnia odsiadującego w jednym z kilkudziesięciu zakładów mu podległych. 2. Rząd stracił jednego z lepszych fachowców, który miał kilka dobrych pomysłów i co ważne był przeciwny tzw. „aktywizmowi sędzioeskiemu (czy prokuratorskiemu)” (to zjawisko doskonale opisuje T. Sowell w „Oni wiedzą lepiej.”).