Rzeczpospolita pisze dziś, że ojciec Tadeusz Rydzyk postanowił, że radio nie poprze Lecha Kaczyńskiego przed I turą wyborów prezydenckich. Rozgłośnia ma wezwać słuchaczy do głosowania zgodnie z sumieniem, na tych kandydatów, którzy „bronią życia i wartości”.
Dla tego wyścigu nie ma to kompletnie znaczenia. Tadeusz Rydzyk nie chce wchodzić w spór Marek Jurek- Lech Kaczyński. W II turze radio i tak będzie zmuszone poprzeć kandydata PIS. A jak nie radio, to na kogo mają zagłosować jego słuchacze?
Bez balastu poparcia radia, będzie Lechowi Kaczyńskiemu łatwiej zdobyć głosy innych wyborców. Radio, to w wyborach prezydenckich, w których trzeba dotrzeć i do skrajnej i do umiarkowanej prawicy i do centrum i do lewicy- wielka kula u nogi.











Bandyta kłamie.