W dzisiejszych gazetach raczej wieje nudą. Na początku jednak warto odnotować wiadomość z Rzeczpospolitej o przyszłości Joanny Kluzik-Rostkowskiej. Rzepa pisze, że Szefowa sztabu po ewentualnej wygranej Jarosława Kaczyńskiego w drugiej turze może zostać szefową Kancelarii Prezydenta. Rozważana jest również alternatywa, aby została ona szefową PiS.
Na pierwszej stronie w Gazecie Wyborczej, tytuł krótki i konkretny- ?Kaczyński przegrał?. Gazeta opisuje trzecią porażkę PiS i jej prezesa w tej sprawie. Przytacza dokładne oświadczenie jakie sąd nakazał wykupić w TVP1 oraz TVN w porze najwyższej oglądalności, w ciągu 48 godzin od uprawomocnienia się wyroku.
Szkoda, że sąd również nie nakazał zrobić tego w Wyborczej- wtedy prezes PiS miałby już jedno orzeczenie do publikacji mniej.
Oprócz opisów zdarzeń z dnia wczorajszego w gazetach królują wywiady. Polska The Times sąsiednich stronach publikuje dwie rozmowy: z Romanem Giertychem oraz z prof. Joanną Senyszyn. Były wicepremier twierdzi, że walka o elektorat Grzegorza Napieralskiego jest błędem- I Komorowski, i Kaczyński są w tym po prostu żenujący. Podnoszą jedynie wartość Napieralskiego i samego SLD. Powtarzam: to żenujące. Wypowiedź Grzegorza Schetyny i stwierdzenie, że on wcale nie chce, aby Napieralski poparł Komorowskiego, jest pierwszym głosem rozsądku w całym tym bełkocie Palikowa, Kaczyńskiego i Komorowskiego. Dziwi się Donaldowi Tuskowi, który wg niego stracił instynkt samozachowawczy wysuwając kandydaturę Marka Belki na stanowisko prezesa NBP- to kosztowało ich być może prezydenturę- mówi.
Posłanka Senyszyn od razu ostro: Nie poprę żadnego z kandydatów. Zarówno Jarosław Kaczyński i Bronisław Komorowski mają XIX-wieczną mentalność Reprezentują poglądy, które dla mnie są nie do przyjęcia. Przede wszystkim w kwestiach światopoglądowych. Są klerykalni, ograniczają prawa kobiet oraz mniejszości, są przeciwni Karcie praw podstawowych. Przy okazji posłanka mówi, że Tomasz Nałęcz i Ryszard Kalisz wykazali się polityczną głupotą, a tam, gdzie rzecz można wyjaśnić głupotą, nie należy dopatrywać się złej woli.
W Gazecie Wyborczej natomiast Wojciech Olejniczak, który poparł Bronisława Komorowskiego, chwali Grzegorza Napieralskiego za kampanię. Twierdzi również, że nikt po 1989r. nie przeprowadził bardziej liberalnych reform niż Zyta Gilowska i Jarosław Kaczyński za rządów PiS. Moim obowiązkiem jest przypominanie Polakom, że Kaczyński lewicą nie jest. Żeby nie dali się po raz kolejny zwieść Kaczyńskiemu, że on chce państwa socjalnego.
W tej samej gazecie ostra krytyka w kierunku Waldemara Pawlaka od Janusza Piechocińskiego- członka Rady Naczelnej PSL. Twierdzi, że nie może być tak, iż PSL zebrało 450 tyś. podpisów pod kandydaturą Pawlaka, a kandydat dostaje niecałe 300tys. w wyborach. Daje on porównanie do Michała Boszki, który z ramienia PSL został senatorem w okręgu płocko-ciechanowskim zdobywając 132tyś. głosów- blisko połowę tego co kandydat PSL w całym kraju. Mówi on: Waldemar Pawlak myślał, że wystarczy powiedzieć- ?Ja, Waldek, jestem obliczalny, normalny, i to da mu te 5 proc.? A tymczasem w roli ?normalnego? wyborcy obsadzili Napieralskiego.










