Sztab Bronisława Komorowskiego nie podejmie negocjacji z kandydatem SLD. Głównymi powodami
1. jest przekonanie, że mimo negocjacji Grzegorz Napieralski Komorowskiego nie poprze
2. obawa, że Platforma więcej straci wśród wyborców prawicy, niż zyska lewicy
3. obawa o konflikt wewnętrzny w partii
Obawę pierwszą uważam za uzasadnioną. Grzegorzowi Napieralskiemu nie opłaca się zwycięstwo kandydata PO. Aby wzmocnić lewicę, on musi wyrywać poparcie Platformie. Musi się od Platformy różnić. Najbardziej prawdopodobny scenariusz byłby moim zdaniem taki: PO negocjuje z Napieralskim, Komorowski wypełnia ten słynny kwestionariusz. Następnie szef SLD organizuje konferencję prasową, pokazuje ankiety Bronisława Komorowskiego i Jarosława KJaczyńskiego do kamer. Mówi, że obaj są kandydatami konserwatywnymi, a on Napieralski od nich się bardzo różni. Komorowski na takiej grze stracił by dużo więcej niż Kaczyński. Napieralski tylko by zyskał.
Platforma ma też złe wspomnienie z poprzednich negocjacji różnych spraw z Grzegorzem Napieralskim. Lider SLD jest w PO uważany za człowieka, który nie dotrzymuje słowa.
Obawę Platformy o utratę prawego skrzydła uznaję za częściowo uzasadnioną. Odmawiając negocjacji z Grzegorzem Napieralskim, Bronisław Komorowski dostaje możliwość konsolidacji, a może i umocnienia prawego skrzydła. Nie wszyscy wyborcy PIS muszą być zachwyceni umizgami do postkomunistów. Ups…teraz już lewicy.
W silny konflikt wewnętrzny w samej Platformie nie wierzę. Jeśli w PIS panuje pragmatyczne przekonanie o pewnym porozumieniu z SLD, to PO też by to przełknęła. Jarosław Gowin to jeszcze nie jest cała partia.











Warto pewnie byłoby w artykule zaznaczyć, że doświadczenia Napieralskiego w negocjacjach z PO nie są zachęcające. Tusk oszukał Lewicę w kwestii ustawy medialnej, która była negocjowana przez Schetynę i Szmajdzińskiego…
Czy o tę Platformę chodzi (jak na obrazku) ?
http://aferyprawa.com/images/POlszewiki.jpg
Myślę, że to rodzinne zdjęcie PO uświadomi nam wszystkim jakie są cele tej partii.