Z PSLu dociera coraz więcej głosów niezadowolenia z kampanii prezesa ludowców Waldemara Pawlaka. Poza abstrakcyjnym pomysłem Ipada dla każdego (głosy szefów Apple Polska ma w kieszeni), Pawlak nie przebił się do szerokiego elektoratu z żadną treścią. W sumie na jedno wychodzi, czy w tej kampanii jest, czy go nie ma. Jego obecność nie wnosi żadnej istotnej wartości.
Myśląc o kampanii Pawlaka, przypominają mi się kulisy debaty z nim na Facebooku. Wicepremier się na nią spóźnił. Gdy jechał na miejsce, kilkukrotnie rozmawiałem z nim telefonicznie. Minęła 20.05, zbliżała się 20.10, Pawlaka nie ma na miejscu. Bardzo zdenerwowany dzwonię do niego a on do mnie „No jestem, siedzę tu sobie i czytam”. Wybiegam przed restaurację a Waldemar Pawlak siedzi na ławce i czyta coś na Ipadzie. Siła spokoju.
Mieliśmy już spóźnienie, więc zmuszam go do pośpiechu. Nagle rozbrajająco mówi „Ja nie znam hasła do swojego konta na Facebooku”. Super! Waldemar Pawlak idzie do samochodu po laptopa, włącza tego swojego Linuksa i po liczbie *********** na Facebooku odgaduje hasło. Udało się!
Debata się odbyła, Waldemar Pawlak nie zdążył odpowiedzieć na wiele pytań. Napisał więc na Facebooku „Za 45 minut będę w domu, od razu siadam odpowiadać na pytania”.
Minęły chyba trzy tygodnie a pytania nie doczekały się odpowiedzi. W takim to właśnie poważaniu kandydat ma wyborców. Jak się można dziwić jego wynikiem w sondażach, przy takiej kampanii i takim nastawieniu?











Nie podobają mi się słowa Waldemara Pawlaka o Marku Belce i krytyka Komorowskiego w tej sprawie. Jako wicepremier i minister gospodarki, a także były premier powinien wykazać więcej odpowiedzialności, bo przecież dobrze wie, że gospodarka jest materią niezwykle dynamiczna.
Przecież tu nie chodzi o politykę, tylko o te stołki w całej Polsce… PSL jest znany do zamiłowania do tych mebli.
Pawlak nie chce być prezydentem. Musi utrzymać swoją pozycję w PSLu i wprowadzić partię do sejmu w następnych wyborach – to jego zadanie. A na razie dobrze się mu premieruje, temu wiecznemu urzędnikowi.
PSL nigdy nie przestał istnieć i nigdy się tak nie stanie. To jedyna partia, która zawsze ma coś do powiedzenia i która ma siłę przebicia nad PiS. Czeka Was niezła niespodzianka. WALDER jest o to spokojny i ja również.