Polska The Times pisze dziś o pomyśle, by Zyta Gilowska była twarzą kampanii wyborczej Lecha Kaczyńskiego. Według gazety, pomoże to prezydentowi przyciągnąć wyborców środka i właścicieli firm. A Polska drobnym biznesem przecież stoi. Zyta Gilowska ma kilka zalet. Obniżyła nam podatki (PIT + składka rentowa) i o tym nie można zapominać.
Boję się jednak o wybuchowy charakter byłej wicepremier. Niedawno pisałem o Aleksandrze Kwaśniewskim, który ma kierować komitetem Jerzego Szmajdzińskiego. I w jednym i drugim przypadku, jedno nieudane wystąpienie (o które nietrudno) może zrujnować kampanię kandydata. Jeśli nie wiecie o czym myślcie, zobaczcie film, który znalazłem w sieci. Zyta Gilowska- wicepremier i minister finansów, złości się, że fotoreporterzy robią jej zdjęcia z niewłaściwej strony. Nagrane 11.06.2006 roku.
A poza tym myślałem, że Zyta Gilowska ma być członkiem RPP. To się nie wyklucza?











Bardzo dobry pomysł. Zyta Gilowska jest kolejnym składnikiem, który zmiecie Lecha Kaczyńskiego z czynnej polityki – wypada podziękować. Został mniej niż rok.
Trzeci bliźniak: Zyta! Tylko że jeszcze niedawno mówiła „Bracie!” do Donka i Janka… Tę kobietę trzeba bardzo kochać, żeby ją ponownie wpuszczać do polityki.