Platforma zaprezentowała właśnie nową reklamówkę, w której do debaty staje Jarosław Kaczyński z Jarosławem Kaczyńskim. Świetnie zmontowany klip, przeznaczony do Internetu pokazuje, jak prezes PIS zmieniał zdanie w ważnych sprawach.
Problem polega na tym, że Jarosław Kaczyński nie jest jedynym kandydatem na prezydenta, który zmienił zdanie. Weźmy pod lupę Bronisława Komorowskiego i jego wyborcze obiernice.
1. 50% ulgi na przejazdy dla studentów. Komorowski zaproponował je wczoraj. W październiku 2008 roku głosował przeciwko nim w Sejmie. A od 500 dni trzyma je w zamrażarce sejmowej
2. Utrzymanie 1,95% na armię. Komorowski mówi, że to jest jego dziecko. Ale 29 stycznia Jacek Rostowski ogłosił, że będzie chciał znieść ten współczynnik. Komorowski nie protestował
3. Emerytury mundurowe – B.Komorowski ogłasza „żadnych zmian”. Ale Grzegorz Schetyna ogłosił program zmian, gdy był jeszcze wicepremierem i szefem MSWiA
4. KRUS. Komorowski mówi, że ZUS i KRUS powinny być osobnymi instytucjami. Ale w programie rządzenia Platforma zapisała kilka lat temu ich połączenie
5. Podniesienie wieku emerytalnego – patrz punkt 2











Sztab Komorowskiego wie, że jest już bez szans na zwycięstwo, więc chwyta się najbardziej durnych i populistycznych metod. 4 lipca 2010 roku Prezydentem-elektem zostanie Jarosław Kaczyński.
Cała Polska ma już dość „dupowatego” Komorowskiego, więc będzie głosować za Jarosławem Kaczyńskim.
Chyba mało uważnie słuchał Pan propozycji dot. emerytur mundurowych. Zmiany w tych emeryturach nie mają dotyczyć obecnie służących, a jedynie nowo przyjętych. Tak o tym mówił Komorowski w niedzielnej debacie i tego trzymał się program przygotowywany przez Schetynę.
Pomysł niezły, ale to broń obosieczna – zwłaszcza w kontekście hasła wyborczego i zapewnień o chęci złagodzeniu kampanii + można podobny film zmontować o Bronku. Z własnej, nie przymuszonej woli wystawia się chłopak na strzała.
BTW. Czy ktoś zauważył jak Bronek pozycjonuje się w googlach przy meczach mundialu i open’er festival (ale chyba ustawiono capping x1 bo tylko jeden raz mi to wyskoczyło)? „Two thumbs up!” za pomysł
Mój kandydat wygra
Szczerze mówiąc, spodziewałem się czegoś lepszego. Nie wątpię, że można by znaleźć lepsze sprzeczności. Skoro Kaczyński ogłasza koniec wojny, tzn, że ta wojna miała miejsce. Jest to zachęta do zmiany języka, czyli nie twierdzi, że wcześniej ten język nie był twardy. Wyrwanie z kontekstu zdania o Rosji jest bardzo mało przekonywające. Premier podkreśla, że coś się zmienia w stosunkach między oboma krajami, lecz w swojej świetnej odezwie zwraca się do obywateli, a nie do władzy.
No i przede wszystkim wypowiedzi Kaczyńskiego, nawet gdy były (za) mocne, to zawierały cenny element poznawczy. Tego o Komorowskim nie można powiedzieć.