Wczoraj Platforma odmówiła negocjacji z liderem SLD. Dziś Bronisław Komorowski poszedł krok dalej, próbując docisnąć do ściany Grzegorza Napieralskiego.
Kandydat Platformy zaproponował szefowi SLD spotkanie. Ale nie w sprawie negocjowania poparcia. Chce zapytać Napieralskiego: czy może stać i patrzeć obojętnie, jak grozi nam powtórka IV RP. Jak by się czuł lider lewicy, patrząc jak Polska pogrąża się w odmętach szaleństwa.
Bronisław Komorowski kolejny raz przypomniał w tym kontekście śmierć Barbary Blidy. Uważam tę grę za bardzo inteligentną. Komorowski nie potrzebuje poparcia Napieralskiego. Potrzebuje wyłącznie jego wyborców. W tej chwili następuje próba oddzielenie Napieralskiego od wyborców. Uczynienia z niego politycznego handlowca. Platforma tymczasem próbuje się ustawić po stronie Barbary Blidy i ofiar IV RP.
Do spotkania Napieralski- Komorowski ma dojść po południu. Będziemy relacjonować jego skutki.











To jest prawda. Barbara Blida jest ofiarą Kaczyńskiego, a w SLD zdaje się wszyscy są po stronie Komorowskiego. Z wyjątkiem Wikińskiego i Napieralskiego właśnie. Dobry ruch Komorowskiego.
Blida jest ofiarą Kaczyńskiego? Hahaha
Jakby była niewinna to by się nie zabiła. Nikt jej nie kazał się zastrzelić.
Bzdura. Przypisywanie Kaczyńskiemu odpowiedzialności za samobójstwo Blidy, to kompletne nieporozumienie. Świadczy o lekceważeniu podstawowej wiedzy na temat psychiki człowieka (odsyłam do licznych i obszernych prac o samobójstwach). Nawet gdyby przyjąć, że posłanka SLD została bezpodstawnie oskarżona, to i tak nikt nie targnie się na swoje życie jedynie z takiego powodu, szczególnie gdy jest osobą publiczną, która wie, że może liczyć na solidne wsparcie swoich politycznych przyjaciół. Ponadto można mieć poważne wątpliwości, obserwując pracę komisji śledczej, czy nie był to jedynie tragiczny zbieg okoliczności, a nie „poszukiwanie haków na lewicę”.
Rozumiem oczywiście próbę Komorowskiego, aby wzbudzić strach przed IV RP. Obawiam się, że może to być strategia skuteczna.
Kripke = Jadzia Staniszkis, jota w jote te same slowa
Bolek = Lech Wałęsa. Równie błyskotliwy.
Argument o Blidzie łatwo odbić. Twórcą IV RP był też Bronisław Komorowski i stawanie teraz po drugiej stronie jest zwykłą hipokryzją.
Nie mówiąc już, że jest to „granie śmiercią” – coś jakby „po trupach do celu”, jak to śpiewał Wojewódzki