Barometr kampanii 21 czerwca

Rytualna dyskusja o debatach i ciągnący się proces ws. prywatyzacji szpitali, dominowały w dość nijakim krajobrazie pierwszego dnia walki o drugą turę. Sztabowcy, dziennikarze i wyborcy wciąż żyli emocjami wieczoru wyborczego i oczekiwali na oficjalne wyniki niedzielnego starcia

barometr2106

Bronisław Komorowski – bez zmian

Choć marszałek gorąco temu zaprzeczał, to ciężko nie uznać nieoczekiwanego wyjazdu do Afganistanu za element kampanii. Element intrygujący, choć dla mnie za dużo było w nim demonstracji i pokazówki. Wyjazd zaplanowano tak by zdjęcia z niego zdołały znaleźć się w wieczornych programach informacyjnych i udowodnić, że kandydat na prezydenta i zwierzchnika sił zbrojnych kulom się nie kłania. Zabieg to nadto czytelny, ale może i skuteczny.
W sztabie Komorowskiego po niedzielnym wieczorze nastroje nieszczególne. Po cichu wierzono, że może, może… uda się zwyciężyć w pierwszej turze. Wyniki dające marszałkowi niespełna pięcioprocentową przewagę były lodowatym prysznicem. Nastrój prysł, Tusk ze Schetyną szybko pojechali oglądać mecz i myśleć nad taktyką na drugą turę, Palikot snuł, grubo ciosane, plany podboju serc zwolenników lewicy, a Nowak szarż na okopy PiS-u. Przed sztabowcami Komorowskiego trudne zadanie, takiego podgrzania nastrojów, by nie zostać uznanymi za nadto agresywnych a jednocześnie sprawić by za dwa tygodnie frekwencja przekroczyła przynajmniej 40%.

Jarosław Kaczyński – w dół

Glówny przekaz pierwszego dnia kampanijnej dogrywki to zdanie „Będę mówił teraz lewica, a nie postkomunizm”. Umizgi do elektoratu SLD były oczywiście łatwe do przewidzenia, ale jak na polityka, który chciał stawiać Kwaśniewskiego przed Trybunałem Stanu i delegalizować SLD to zakręt brany przez lidera PiS jest ostry, dla mnie za ostry. Jeszcze w ubiegłym tygodniu jego sztabowcy naigrawali się z poparcia Cimoszewicza, pytali kiedy dołączy do niego Urban, dziś uśmiechając się do Napieralskiego i spółki będą musieli zjadać własny język. I wątpię, by byli w stanie przekonać wyborców lewicy do tego, że zapałali do nich nagłym afektem. Gdyby dodać do tego długie godziny strawione w sądzie i spóźnienie na wiec w Szczecinie można by uznać ten dzień za całkiem stracony, ale jest coś co mi w sztabie PiS imponuje – silna, niemal niezachwiana wiara w zwycięstwo. I to wiara niebezzasadna. Wakacyjny czas i nieunikniona zniżka frekwencyjna są wielką szansą dla kandydata PiS. Wyciszanie nastrojów, podtrzymywanie legendy o wielkiej przemianie prezesa, zdyscyplinowany elektorat, są czymś co – mimo porażki w I turze i małej szansy podkupienia elektoratu lewicy – może przynieść tryumf 4 lipca.

Dołącz do dyskusji na ten temat na Facebooku

  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop
  • email
  • Print
Tagi:

Komentarze (5)

  • Wszystko prawda, tylko dziwię się, że Komorowski nie dostał minusa. Kluczenie w sprawie Afganistanu jest wyjątkowo niekorzystne.
    Kaczyński powinien przypominać swoją również bardziej liberalną twarz. Mimo wszystko walczy również o głosy JKM, a poza tym nikt – nawet wyborcy lewicy – nie lubią płacić wysokich podatków.

  • Oj coś czuję, że to już nie jest walka o II turę, bo nikomu na niej właściwie nie zależy.
    Teza śmiała, ale już uzasadniam. Gdyby PO zależało na prezydenturze, to by wystawiła Tuska który wygrałby w pierwszej turze. A tak wysyła drugoplanowego polityka który będzie korzystał z żyrandola (no bo przecież nie z weta) i siedział cicho (bo mówienie mu nie wychodzi).
    PiSowi też nie zależy na dużym pałacu. Gdy Kaczyński wygra to PiS czeka chaos i bratobójcza walka o władzę. PiS to Kaczyński, a Kaczyński to PiS. Zależy mu na jak najlepszym wyniku w tej II turze i nic poza tym. Tak by najlepiej przegrał 49,99 do 50,01. By elektorat poczuł wiatr w żagle.(No, chyba, że zamarzyła mu się już polityczna emerytura, w co wątpię. To typ fightera.) Kaczyńskiemu zależy na tece premiera, bo to tam leżą wszystkie „konfitury” władzy.

    A to co my teraz obserwujemy to walka o koalicję rządową w 2011r. PO zdała sobie sprawę, że jest bardzo duża spora szansa na to, że PSL nie wejdzie do parlamentu w przyszłym roku. Nie wyobrażalne też jest to by sama zdobyła większość do rządzenia. Niezbędna będzie koalicja. Skoro nie z PiSem to z Lewicą.
    PiS myśli podobne. Ludowcy zostali połknięci przez PO. Jak przystawki LPR i Samoobrona w 2007 przez PiS. PiS chcąc dojść do władzy w 2011r. będzie musiała wejść w koalicję z lewicą.

    Walka zaczęła się o to kto bardziej uwiedzie lewicę. Trwa walka o koalicjanta w przyszłym roku.
    Dochodzę do wniosku, że PO zaczęła się bać. Bać tego, że nawet jakby w 2011r nieznacznie wygrała wybory parlamentarne to i tak mogłaby nie stworzyć gabinetu z większością parlamentarną. PO wystraszyło się tego, że PIS i Lewicą są w stanie się dogadać (media, tv)i, że PiS odzyskuje powoli zdolność koalicyjną.
    PO tak bardzo wystraszyło się, wypuściło dziś balon próbny o tece wicepremiera dla Napieralskiego. Miało to na celu sprawdzić reakcje na samej lewicy ale także i w swoim elektoracie.
    PSL za rok i tak odejdzie z koalicji. Mając przed sobą widmo nie przekroczenia progu 5% zacznie się szamotać, uzna, że w koalicje staje się bezbarwne, nie zauważane i by zwiększyć swoje szanse wyborcze odejdzie z koalicji. Tylko po to by zrobić szum, zostać zauważonym i uciułać kilka punkcików. Już teraz widać, ze PSL stara się wyróżniać w porównaniu do PO (patrz: kandydatura Belki).
    I tak, pod koniec kadencji, w 2011r. na miejsce Pawlaka w rządzie mógłby wskoczyć Napieralski z lewicą i tak, bardziej naturalne byłoby tworzenie koalicje także i po wyborach.
    Takie jest moje zdanie. Teraz walka toczy się już tylko o koalicjanta w przyszłych wyborach parlamentarnych. O to kto jest w stanie więcej zaoferować lewicy.
    A co Wy o tym sądzicie?

    P.S. Moje ukłony dla Pana Piaseckiego. Bardzo Pana cenię, za pańskie codzienne rozmowy z politykami. Za to, że nie daje Pan sobie mydlić oczy ich słowom. Mam nadzieję, że Pana analizy będą pojawiać się gdzieś już na stałe. Najlepiej w formie papierowej. Pozdrawiam.

  • ANEKS do komentarza powyżej.
    Czy wiecie co to jest Pakiet kontrolny akcji? Np w spółce? To nie to samo co posiadanie więcej niż 50% akcji. Wręcz przeciwnie.
    Wyobraźmy sobie że spółka ma dwóch, dużych, akcjonariuszy którzy mają dwie różne wizje co do przyszłej działalności tej spółki. I mają np po 45% akcji. Razem 90%. I jest ten trzecie właściciel akcji. Mały, ma pozostałe 10% akcji. Ale on nie jest taki mało istotny jak to się wydaje.
    To właśnie, ten mały, trzeci gracz o wszystkim decyduje. To on ma pakiet kontrolny. To od niego wszystko zależy. Zależnie od tego do którego z właścicieli się przyłączy.
    I taką analogią posłużyłem się, by zobrazować to co może nas czekać. PiS i PO to Ci duzi gracze, co mają po 45%, a lewica to ten mały gracz co ma 10%. I teraz zależnie od tego, do kogo dołączy lewica ten będzie zwycięzcą.
    I sądzę, że i Tusk i Kaczyński już myślą nad taką nową układanką.

  • Drobne sprostowanie: Komorowski w górę, a nie bez zmian; rano wg PKW 41,22%, ostateczne 41,54%, co daje 0,32% w górę. Wypadałoby chyba poprawić nierzetelny początek komentarza, łącznie z grafiką.

  • Ściema Kaczyńskiego: SLD to lewica, a nie postkomuniści. Ile osób to kupi?

Dodaj komentarz

Dodaj własny obrazek obok komentarza dzięki usłudze Gravatar

 

Pozostałe wiadomości

Z jednej strony trzeba się bardzo cieszyć, że SB już nie ma, ale z drugiej strony policja nie potrafiła przejąć tych metod. Tamci byli niestety skuteczni.

  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop
  • email
  • Print

Barometr kampanii 21 czerwca

Opinie

Tusk osamotniony w sprawie emerytur?

W mediach rozpoczyna się debata na temat podwyższenia wieku emerytalnego. Zdaniem ekonomistów to konieczność. Taki argument polityków raczej nie przekonuje. Renata Grochal w Gazecie Wyborczej doszła do wniosku, że Donald Tusk jest w tej sprawie osamotniony. Więcej →

  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop
  • email
  • Print
Opinie

Klapa ze Stadionem Narodowym. Odpowiedzialna minister Mucha?

Powtórka z rozrywki. Trzeci raz w ciągu pół roku pierwszy mecz na stadionie wybudowanym specjalnie na Euro 2012 nie może się odbyć. O ile zarządzający stadionem w Gdańsku dostali szansę zrehabilitowania się, organizując wrześniowy mecz z Niemcami, o tyle w przypadku Stadionu Narodowego jest to już druga taka wpadka. Można mówić o małej katastrofie. Więcej →

  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop
  • email
  • Print

Kiedyś były badania i wiadomo było, że dziennikarze umierają średnio w wieku 57 lat. Dziś nie ma takich analiz.

  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop
  • email
  • Print

Barometr kampanii 21 czerwca

PiS przeciw podwyższaniu wieku emerytalnego

Nie zgadzamy się na podwyższenie wieku emerytalnego – powiedział na konferencji prasowej Jarosław Kaczyński. Prezes PiS argumentował, że dłuższa praca, na przykład do 67 roku życia, musi być dobrowolna, a nie przymusowa. W ocenie lidera opozycji Polską rządzą ludzie, którzy powinni zająć się czymś innym. Więcej →

  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop
  • email
  • Print

„Rutkowski zapomina o dyskrecji. To spektakl medialny”

Celem działania detektywa powinna być pomoc dla zleceniodawcy. Tutaj mamy do czynienia z spektaklem medialnym. Konsekwencje nieszczęścia dotkną całą rodzinę – mówi w Kontrwywiadzie RMF FM Adam Rapacki. Były wiceminister spraw wewnętrznych uważa, że policja dołożyła wszystkich starań i intensywnie pracowała nad wyjaśnieniem sprawy. Więcej →

  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop
  • email
  • Print

Wiadomości lokalne

Nie będzie koalicji PO i klubu prezydenta Grobelnego [wideo]

Zamieszanie wokół wiceprezydenta Poznania. Przed naszą kamerą radny PO dementuje informacje o budowaniu koalicji z klubem prezydenckim. Wiceprezydentowi Sławomirowi Hincowi od dłuższego czasu pali się polityczny grunt pod nogami. W Poznaniu odpowiada on za oświatę i kulturę. I właśnie z … Czytaj dalej

  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop
  • email
  • Print
Opinie

Debata po polsku. Szef opozycji od 2 lat nie rozmawia z premierem.

Obejrzeliśmy w poniedziałek debatę w Kancelarii Premiera o ACTA. Taką sobie moim zdaniem. Szef rządu dużego kraju nie cierpi na brak czasu, tymczasem poświęca ponad 7 godzin na rozmowę z grupą osób reprezentujących twórców i „internet”. Ta druga grupa jest dość nieokreślona. Też jestem w internecie, a nikt do mnie z zaproszeniem nie dzwonił. Nikt też nie pytał, czy może reprezentować moje poglądy. Jest więc całkiem spora grupa internautów, którzy w tej debacie nie mogli zabrać głosu. A mogliby, gdyby była ona lepiej zrobiona. Więcej →

  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop
  • email
  • Print

Rutkowski czyli nowy kłopot Tuska.

  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop
  • email
  • Print

Barometr kampanii 21 czerwca

Plotki

09
2012czwartek

Newsletter
Kampanii na żywo.pl

Witam,
Każdego dnia rano newsletter Kampanii na żywo dostarczy Ci na ekran komputera, Ipada, Iphona i każdego innego urządzenia z pocztą elektroniczną, kilka ważnych informacji. Będzie to zapowiedź dnia w polityce, przegląd gazet robiony tak, byś mógł szybko zorientować się, o czym nowym pisze prasa. Dostaniesz także informację o ostatnich tematach na naszej stronie, a w trakcie kampanii wyborczej, także zupełnie ponadpolityczne rady specjalistów, jak wygrać wybory.Tomasz Machała

W sobotę do Nowego Sącza wraz z Jackiem Kurskim i Tadeuszem Cymańskim przyjedzie Zbigniew Ziobro. Częstotliwość wizyt byłego wiceszefa PiS na Sądecczyźnie jest zaskakująco duża. Europoseł w listopadzie ścigał się z Jarosławem Kaczyńskim. Teraz prezesa nie będzie, a spotkanie będzie dla … Czytaj dalej

Przerwanej w ubiegły czwartek nadzwyczajnej sesji rady miasta nie udało się dokończyć. Czytaj dalej

Otrzymałeś tą wiadomość ponieważ jesteś subskrynentem newslettera kampanianazywo.pl. Jeśli chcesz możesz zobaczyć go w swojej przeglądarce. Nie jesteś dłużej zainteresowany? Wypisz się.