W czwartek ogłosiła je Hanna Gronkiewicz Waltz. Oto podręczny kalendarzyk:

Przypominam, że mamy stale uaktualniane opisowe kalendarium prawyborów.
W czwartek ogłosiła je Hanna Gronkiewicz Waltz. Oto podręczny kalendarzyk:

Przypominam, że mamy stale uaktualniane opisowe kalendarium prawyborów.
Sławomir Nowak z Platformy zakładał się dziś ze mną, że w mediach publicznych Platforma i PIS mają obecnie dokładnie tyle samo czasu antenowego w dziennikach i programach publicystycznych.
Dyskutowaliśmy o zakazie płatnej reklamy, jaki Platforma chce wprowadzić.
Wyszło na moje. Podliczyłem ostatnie trzy miesiące oficjalnych danych KRRiTV:
Platforma + rząd + Tusk: 1807 minut od listopada do stycznia
PIS + prezydent: 1044 minut w tym czasie
Tutaj pełny raport:
Pamiętacie, jak straszny był krzyk w Polsce, gdy PIS plus przystawki zmieniało ordynację tuż przed wyborami do samorządu w 2006 roku? Tak zwane „blokowanie” w powszechnym przekonaniu faworyzowało PIS- LPR- Samoobronę.
Czy teraz, gdy Platforma zgłasza kolejne propozycje zmiany prawa wyborczego, nie ma podstaw do podobnego niepokoju?
PO najpierw znacząco ograniczyła środki, jakie dostają partie. PIS, jak mówi dziś Polsce Grażyna Gęsicka, straciło 41% funduszy.
Potem Platforma zaproponowała wydłużenie godzin głosowania do 22. To prawda, służy to ujednoliceniu godzin głosowania we wszystkich wyborach. Ale jeśli przy okazji pomaga jakiejś partii, to raczej Platformie niż PIS. Elektorat grillowy łatwiej zdąży do urny.
Następnie Platforma zaproponowała obniżenie wieku umożliwiającego głosowanie do 16 lat. Jakoś tak instynktownie czuję, że niewielu 16 latków chce głosować na PIS.
Co będzie z tym pomysłem jeszcze nie wiadomo, bo dziś Bronisław Komorowski na spotkaniu z uczniami warszawskiej szkoły powiedział, że ma „mieszane uczucia” i widzi argumenty i za i przeciw.
I wreszcie najnowszy pomysł- zakaz emitowania reklamówek w telewizji. Grzegorz Schetyna zapowiedział to w środę po spotkaniu z Grażyną Gęsicką. Platformie to się opłaca. Partia jedzie w mediach „na gapę”. Za darmo, bo mając większość w Sejmie i premiera korzysta z godzin czasu w dziennikach telewizyjnych i programach publicystycznych.
Jaki interes ma w tym PIS nie wiem. Grażyna Gęsicka mówi, że żaden i nie poprze. Ale już Marek Migalski (w Polsce) mówi, że PIS może poprzeć.
Budowa Think Tanków, na które miałyby iść pieniądze z reklamówek, ma oczywiście sens. Ale szczerze- partie mogą to robić już dziś z tak zwanych funduszy eksperckich. I nic.
Dziś o 13.00 w Sejmie konferencja Hanny Gronkiewicz Waltz w sprawie prawyborów w PO. Ale obserwując trwające właśnie spotkanie Bronisława Komorowskiego w warszawskim liceum trudno mieć wątpliwości, że prawybory zaczęły się. Młodzi też głosują!
Dariusz Jaworski, człowiek spoza „plemienia politycznego” oraz były dziennikarz Gazety Wyborczej został nowym wiceprezydentem Poznania. Czytaj dalej
Wszystko jasne. Igrzyska Dyscyplin Nieolimpijskich w 2017 roku zorganizuje Wrocław. W finałowej trójce poza stolicą Dolnego Śląska znaleźli się: Kapsztad i Budapeszt. Czytaj dalej
Zamieszanie wokół wiceprezydenta Poznania. Przed naszą kamerą radny PO dementuje informacje o budowaniu koalicji z klubem prezydenckim.
Czy dodatkowe 10 mln zł osłodzi mieszkańcom Lublina gorycz czerwcowej porażki o tytuł ESK? Mam wątpliwości. Czytaj dalej
Bezpartyjna ekonomistka wojewodą lubelskim. Co na to lokalni liderzy PO? – To absolutnie niezrozumiałe. Czytaj dalej
Kaczyński pozywa za „zastrzelić i wypatroszyć”, pełnomocnik Palikota chce na świadka… Szymona Majewskiego. Czytaj dalej
Wątpię by któraś ze stron naprawdę wierzyła w „haki na Sikorskiego”. W tej chwili jest to jednak absolutnie drugorzędne i dla Platformy i dla PIS. Gra toczy się o co innego.
Zobacz list Lecha Kaczyńskiego do Donalda Tuska
Platforma od początku tej sprawy (wywiadu J. Kaczyńskiego w Newsweeku) robi wszystko, by przykleić do PIS łatkę „zbieraczy haków”. Prezes PIS tego słowa w wywiadzie nie użył ale reakcja PO była niezwykle ostra. Zamiast standardowego wzruszenia ramion Radosław Sikorski, Grzegorz Schetyna i Donald Tusk zareagowali oburzeniem. Bronisław Komorowski zapowiedział, że także na niego będą wyciągane haki z likwidacji WSI a Donald Tusk wysłał do prezydenta list z żądaniem wyjaśnień. Choć naprawdę prezydent nic nie zrobił by dać podstawę do takiego listu.
„Haki” są dla Platformy szalenie wygodne. Mobilizują wyborców przeciwko „groźnemu PIS”. Przypominają co by było, gdyby PIS wróciło do władzy. Dzięki nim Radosław Sikorski przedstawia się jako główny wróg „kaczyzmu”.
Odwrotnie dla PIS. Sprawa hakowa psuje nowy, łagodniejszy wizerunek partii. Prezes wyskoczył z tym wywiadem jaki Filip z konopii, nie wiadomo właściwie po co.
W pierwszym komentarzu Władysław Stasiak powiedział, że „Pałac nie będzie się babrać w hakach”. Prezydent wysłał w poniedziałek odpowiedź Donaldowi Tuskowi. Ale nie taką, jaka dla Platformy byłaby wygodna.
O zastrzeżeniach do R. Sikorskiego głowa państwa pisze: Zastrzeżenia te, będące wynikiem poważnych nieprawidłowości w trakcie pełnienia przez niego funkcji, zadecydowały o odwołaniu go ze stanowiska ministra obrony narodowej.
Prezydent podkreśla, że Donald Tusk zna wszystkie informacje od listopada 2007 i jeśli chce jeszcze raz je usłyszeć, może przyjechać do Pałacu Prezydenckiego porozmawiać z nim.
Dalej jest sprytna, polityczna część listu. Pytanie brzmi, na ile skuteczna. Czy nie jest tak, jak mówił ktoś z Platformy: „synonimem Kaczyńskich są haki”. Więc cokolwiek Lech Kaczyński napisze, ludzie dojdą do wniosku, że Kaczyńscy zajmują się wyłącznie hakami a nic na Sikorskiego nie mają.
Lech Kaczyński wymienia polskie problemy: borykamy się z rosnącym deficytem finansów publicznych, znaczącym wzrostem bezrobocia, zagrożeniem bezpieczeństwa energetycznego. Nie rozwiązane są problemy polskiej wsi i rolnictwa. Nawarstwiających się problemów służby zdrowia z pewnością nie rozwiązałaby prywatyzacja polskich szpitali.
Lech Kaczyński przypomina aferę hazardową, zarzuca rządowi i Platformie, że zajmują się tematami zastępczymi a nie prawdziwymi bolączkami polaków.
Prezydent podkreśla, że od pierwszego dnia mimo różnic współpracuje z rządem Donalda Tuska. A na końcu zarzuca liderowi Platformy, że próbuje włączyć go w wewnątrzpartyjną rozgrywkę związaną z prawyborami w PO.
Podsumowując- dobrze napisany polityczny manifest, który wrzuca piłkę z powrotem na boisko Platformy. Zajmijcie się rozwiązywaniem problemów kraju, zamiast tematami zastępczymi- to najważniejsze przesłanie listu z punktu widzenia kampanii Lecha Kaczyńskiego. Uważam, że prezydent ładnie poradził sobie z tematem hakowym. I on i jego ministrowie trzymali nerwy na wodzy i mówili dokładnie to, co powinny byli mówić. Władysław Stasiak i Paweł Wypych poradzili sobie w tym trudnym teście.
Z jednym ważnym zastrzeżeniem. Poradzili sobie na tyle, na ile było to możliwe. Jarosław Kaczyński wsadził brata na potężną minę, Platforma ładnie to rozegrało a Pałacowi pozostało gaszenie pożaru. Nie da się tego zrobić bez oparzeń.
Bracia Kaczyńscy postanowili interweniować w prawybory w PO. Chcę upublicznienia listu prezydenta w mojej sprawie.
„Giertych baraszkuje z Kamińskim” kpi Super Ekspress i publikuje zdjęcia z których obaj panowie zapewne nie są zbytnio zadowoleni. Czytaj dalej
Gdzie diabeł nie może, tam babę pośle. A jak sama sobie nie poradzi to sięga po ekspertów. Czytaj dalej
Zaledwie kilka godzin zajęło liderowi Ruchu wyniesienie się z Lublina. Kto przejmie jego biuro? Czytaj dalej
Kampania Bronisława Komorowskiego będzie zaje…ista- powiedział we wtorek Janusz Palikot. Chciał w ten sposób podkreślić, że zobaczymy w niej Marszałka, jakiego jeszcze nie znamy. Zobaczymy człowieka, który odejdzie od swojego lekko przykurzonego wizerunku, który tak trafnie zilustrowała okładka Polityki. Pismo ubrało Komorowskiego we wstęgę i medale w stylu prezydenta Mościckiego.
Komorowski ma sporo czasu spędzać w kraju. Najbardziej aktywny będzie weekend tuż przed głosowaniem internetowym, czyli pewnie 20-21 marca i kolejne dni. Głosowanie przez sieć ma trwać tylko kilka dni od 24.03. Na najbliższy weekend Bronisław Komorowski, zdaniem Palikota szykuje „niespodziankę”. Zobaczymy.
W liście wysłanym do członków Platformy Marszałek Sejmu prezentuje swój tradycyjny wizerunek. Dużo pisze o patriotyźmie i tradycji. Jest to list człowieka, dla którego prezydentura będzie końcem politycznej kariery.
List Radosława Sikorskiego jest napisany bardziej wartkim językiem. Sikorski pisze o wizerunkowej szansie, jaką rodzi jego nominacja. Podaje jasne warunki używania przez niego prezydenckiego weta. Sprytnie pisze o ludziach młodych. To oni w prawyborach w PO mogą dać mu zwycięstwo. Ale jest też o „ideałach Solidarności”. Dobrze napisany krótki polityczny manifest. Zwraca uwagę formuła „przepraszam i proszę o wybaczenie”.

A to zdjęcie to bardzo ładna „ustawka” w gabinecie Marszałka Sejmu. Zwróćcie uwagę, czyje jest na wierzchu. Ręce Sikorskiego:-)
List Radosława Sikorskiego do Platformy
Drodzy państwo, proszę o poparcie w prawyborach na urząd prezydenta dlatego, że przekonująca wygrana zwiększy nasze szanse w wyborach parlamentarnych a te rozstrzygną, czy zdołamy zrealizować nasze marzenie o modernizacji Polski.
Wiem, że mam w Platformie krótki staż. Ale od ponad dwóch lat ciężko pracuję na sukces rządu Donalda Tuska. Dziękuję za zaufanie, jakim już mnie obdarzyliście. Stawką w tych wyborach jest nie tylko to, czy skończy się tragifarsa, jaką były i są rządy braci Kaczyńskich. Jesteśmy ludźmi pozytywnymi. Wykorzystujemy szansę na pokazanie Europie nowej Polski, dynamicznej i otwartej na świat. Polski jako kraju bezprzykładnego awansu cywilizacyjnego. Polski kochającej wolność i umiejącej się nią dzielić. Kraju ludzi młodych, wykształconych, władających językami. Tych, którzy już raz dali zwycięstwo PO.
Weta- niezależnie od tego jak silne ono będzie- uzyję tylko wyjątkowo. Gdyby pojawiły się pomysły niszczenia pieniądza lub dyskryminacji obywateli. Zamiast wetować, będę współpracował z rządem i proponował własne projekty naprawy państwa. Jako prezydent przebaczę dzisiejszym przeciwnikom i będę ich prosił o przebaczenie.
Będę Polaków łączył, a nie dzielił. Będę przypominał o ideałach Solidarności, ale służył wszystkim obywatelom. Będę skutecznie reprezentował Polskę za granicą, niezależnie od tego, kto będzie nią rządził. Powołam Radę Bezpieczeństwa Narodowego, która stanie się miejscem refleksji o strategicznych interesach państwa. Będę zabiegał o nasze bezpieczeństwo i należną nam pozycję w Europie.
Jeszcze raz proszę o Twój głos. Żeby wreszcie było normalnie.
List Bronisława Komorowskiego do Platformy
Służę Polsce od lat: najpierw w opozycji, potem w rządach fundamentalnych reform i odważnych zmian. To twarda, ale i wielka szkoła. Przeszedłem egzaminy z demokracji jako poseł na Sejm RP sześciu kadencji, a obecnie Marszałek Sejmu RP.
Rzeczpospolita rozkwita w zjednoczonej Europie. Wspólnie- ciężką pracą- zdobywamy pozycję w Unii, wnosząc do niej nasze narodowe doświadczenie, naszą szczególną wrażliwość na wolność, sprawiedliwość i solidarność. Rośnie nasze poczucie siły. Jesteśmy dumni z naszych dziejów i tradycji. Dumni, bo historia pozwala śmiało podjąć wyzwania nowoczesności. Jako prezydent będę wspierał polską modernizację, a zarazem zadbam o godne miejsce dla naszej tradycji.
Z dumą podkreślam, że prowadzony przez obecny rząd polityka realizuje program wyborczy Platformy Obywatelskiej, którego jestem współautorem. W programie tym nakreśliłem rozdział dotyczący polityki zagranicznej i europejskiej.
Zamierzam startować w wyborach nie po to, aby odebrać Lechowi Kaczyńskiemu żyrandol, czy pałac, ale dlatego, żeby nie można już było wykorzystywać urzędu prezydenckiego do walki z nowoczesnością. Nie można blokować tak ważnych reform, jak konieczne zmiany w niewydolnej służbie zdrowia.
Jako prezydent będę zachęcać, a nie zniechęcać rządy do koniecznych, ale czasami i trudnych działań. Chcę łączyć , a nie dzielić, chcę współpracy, a nie waśni, bo Urząd Prezydenta RP traktuję jako spoiwo państwa i społeczeństwa. Będę działał na rzecz zmniejszania istniejących podziałów. Czas na zakończenie historycznych sporów, czas na nowoczesny patriotyzm.
Wyślijmy sygnał, że wszyscy członkowie Platformy mają równe prawa. Jako prezydent przebaczę dzisiejszym przeciwnikom i będę prosił o przebaczenie. Będę łączył a nie dzielił.
|
05 2012niedziela Newsletter Witam, Donald Tusk w rozmowie z Tomaszem Lisem i Tomaszem Machałą powiedział, że nie jest zainteresowany karierą międzynarodową. Premier odrzuca w ten sposób krytykę opozycji oraz części, głównie prawicowych, mediów. Trudno zweryfikować tę zapowiedź, bo szef rządu wielokrotnie zmieniał zdanie w … Czytaj dalej W listopadzie zastanawiałem się na łamach „Kampanii na żywo”, czy Zbigniew Ziobro zbuduje wielką partię, w której znalazłoby się miejsce dla środowisk od centrum, aż po radykalną prawicę. Po ponad trzech miesiącach szanse na taki rozwój sytuacji maleją, a Solidarna … Czytaj dalej |